aktualności » z życia szkoły

Mam Talent 2019

Przed nami kolejna wiosna , za nami kolejny koncert i efekty pracy naszych Utalentowanych, To chyba najlepsza pora , żeby w oczekiwaniu na coraz dłuższe dni i wiosenne ciepełko znaleźć trochę czasu na posłuchanie i pooglądanie.
Zaczynamy. A zaczęli prowadzący – Kinga Mierzejewska, Wojtek Grądzik i Dominik Maciejewski , którzy wtedy jeszcze nie wiedzieli, jak znakomicie wywiążą się z powierzonego im arcytrudnego zadania prowadzenia całego koncertu.
Mieli wystąpić soliści , miały się zaprezentować duety, zespoły i czyli twórczy Sobiech w pełnej krasie. Miało być lirycznie, drapieżnie, miało się dziać i…. działo się.
Na początek – oficjalne ale i osobiste powitanie przez panią dyrektor Mariolę Jaworską. Wśród gości przedstawiciele Rady Rodziców czyli panowie Mariusz Drężek i Robert Arbatowski.
Skład jury tworzyli : pani Joanna Gawryszewska, szefowa fundacji Kreolia, instrumentalistka, skrzypaczka i dyrygent w jednej, twórczej osobie. Pani Agnieszka Skrycka - wulkan scenicznej energii, uczestniczka telewizyjnych show. Pora na panów - dyrektor Miejskiego Domu Kultury ,od wielu lat związany z naszą szkołą- Andrzej Materna oraz Grzegorz Poniatowski, którego zaufaniem obdarzyła młodzież Sobiecha.
Startujemy, a ponieważ jesteśmy w mieście w którym żył, uczył się i tworzył Krzysztof Klenczon, więc nie mogło zabraknąć jego piosenek. I tu pojawił się gość - Andrzej Ałaj, legenda szczycieńskiej sceny muzycznej. Zabrzmiał "Port" i "Nie przejdziemy do historii". Zrobiło się tak jak być powinno , skoro hasło koncertu brzmiało: "Kwiaty we włosach potargał wiatr".
A skoro "się zrobiło”, to na scenę wkroczyła, a raczej wtańczyła Maja Zielińska i od razu podbiła publiczność. Peleryna pofrunęłą , zaczął się show. Brawo.
Pora na duet. Dwie nasze artystki i dwa świetne głosy - Gabrysia Morawska i Michalina Pankiewicz. Wyśpiewały "Hello" z repertuaru Adele i nie chcieliśmy im powiedzieć: Bye.
Kolejny duet to para przyjaciół - różni jak, jak sami twierdzą, dres i skóra, ale nierozłączni. Kolejni maturzyści na wylocie w piosence "Szkoda, że już nie dzwonisz do mnie nocą". Szkoda, że to ostatnie miesiące z Wami - Wiktorem Deptułą i Mateuszem Godlewskim.
Przyszła maturzystka - tym razem solo - Wiktoria Barszcz - i jak zwykle pięknie, lirycznie, jak powiedziały znawczynie: piękna góra i dużo powietrza…hm ..co to znaczy? Na pewno było świetnie w piosence,"If ain t got you".
Pora na talent z pierwszej klasy - znam Agnieszkę i proszę wierzyć - niewielu jest ludzi, którzy tak uwielbiają śpiewać i robią to z taką fajną energia - Agnieszka Mirkowicz i jej "Retrospekcja".
W następnym występie windą do nieba zabrała nas Daria Barszcz. I znowu było znakomicie. Dziękujemy i gratulujemy.
Czas na mocną przyprawę - piosenka "Red Hot Chilli Pepper", a na scenie Piotr Stadlewski, Wiktor Deptuła, Krystian Pisarski i Maksymilian Drężek. Była czwórka z Liverpoolu, .to jest czwórka z Wielbarka i okolic. Super.
Za sprawą Asi Rogalskiej , jej wokalu i gitary przenieśliśmy się w lata 60-te- subtelnie, lirycznie, wdzięcznie- jak to Asia ma w zwyczaju. Prosimy o jeszcze.
Kolejny wykonawczyni także wywołała okrzyki zachwytu. Mowa o Zosi Kowalskiej. Kolejny raz na scenie, kolejny talent naszej szkoły w piosence, do której podkład skomponował Mateusz Godlewski.
I znowu utalentowana reprezentantka pierwszej klasy, Sandra Mierzejewska, zmierzyła się z klasyką, czyli "Krakowskim spleenem" Kory Jackowskiej. Zmierzyła się i wygrała, dokładając wrażliwość, świetny wygląd i ,,znakomity dół” w wokalu, jak stwierdziły zgodnie panie z jury. Brawo, Sandra.
A ponieważ taki koncert to czas na podsumowania - podsumowali. Piosenka , która może stać się przebojem. Pani Agnieszka obiecała pomoc w promocji. Takie piosenki rodzą się, aby coś upamiętnić i mają szansę stać się hymnem pokolenia maturzystów 2019. Ten utwór miał premierę w czasie studniówki. Tytuł jak płacz: "Ale czy to koniec już"?. Się wzruszyłem Wiktorią Barszcz, Gabrysią Morawską, Wiktorem Deptułą i Mateuszem Godlewskim. Ależ Wam dziękujemy... Michasia Pankiewicz rzuciła wyzwanie i wspięła się na Mount Everest - bo to jest trasa dla tych, którzy potrafią zaśpiewać partie z "Bohemian Rhapsody". Kupiła wszystkich, a najbardziej grono, które przyznało Michalinie swoją nagrodę.

No i na koniec trochę ognia, i zwycięzcy publiczności, jak się okazało - Smokin Rose. I było ogniście. I to był odpowiedni finał, po którym jury udało się na naradę, a publiczność miała okazję posłuchać pięknych piosenek w wykonaniu ubiegłoroczej zwyciężczyni – Magdy Kusior.
Potem nagrody, podziękowania i niech wiosna zagości. Lista nagrodzonych jest Wam z pewnością znana. Inni utalentowani malowali, rysowali, robili zdjęcia - podziwiamy Wasze prace.
Wielkie dzięki wszystkim, którzy pomogli w organizacji koncertu. Do zobaczenia.

gapa

Zobacz zdjęcia