aktualności » z życia szkoły

Było pogo..



Spotkania z okazji zbliżającej się pani Wiosny bywają naprawdę fascynujące. Wszyscy się cieszą z tego, że wkrótce pożegnamy się z wszechobecną burowatością i szarzyzną, a intensywna produkcja chlorofilu w liściach da nam nadzieję, że oto przyszła upragniona pora roku. Topimy Marzannę, a biedna kukła symbolizuje to, co nam się przejadło: ponurą, zimową aurę. W Szwajcarii palą bałwana, w którym znajdują się eksplodujące petardy, w Holandii to święto kwiatów, w Hiszpanii - ognia, a w Indiach odbywa się festiwal kolorów, w trakcie którego ludzie obrzucają się kolorowym proszkiem. Wygląda to rewelacyjnie. W naszym Sobiechu też było tradycyjnie, czyli rewelacyjnie i kolorowo. Znowu spotkaliśmy się na szkolnym "Mam Talent" i znowu nikt nie żałował.

Po stronie oficjeli - pani dyrektor Mariola Jaworska, mentorka i opiekunka tradycyjnych Dni Sobiecha, starosta szczycieński Jarosław Matłach, przewodniczący rady rodziców Mariusz Drężek. Na linii frontu 3 facetów - jury. Założyciel, frontmen, wokalista, muzyk wielu talentów, lider "Huntera"- Paweł Grzegorczyk, obok człowiek wspierający od lat naszą imprezę, właściciel Mobilnej Sceny, urodzony showman - Janusz Zakrzewski i wybrany głosami młodzieży przedstawiciel grona - Grzegorz Poniatowski. Między nimi, a wykonawcami prowadzący - Asia Mikołajewska z IId i Albert Radzicki z IIId przed trudnym zadaniem tzw. ogarnięcia imprezy, z którego wywiązali się świetnie.

Wreszcie oni, w kolejności występów: Gabrysia Morawska i jej "Wiktoria", Kacper Sęk, zwany przez przyjaciół Sękatym w rockowej odsłonie, subtelna i liryczna Asia Rogalska, połączenie wdzięku i talentu - Wiktoria Barszcz z towarzyszeniem Mateusza Godlewskiego, żywiołowa Ola Klimczak, dwóch, czyli ten trzeci - Wiktor Deptuła, Mateusz Godlewski i ich zespół Dominik Pasymowski, świetna interpretatorka tekstów - Kornelia Kobylańska, dojrzewająca muzycznie z każdym rokiem Magdalena Kusior, przełamujące wszelkie bariery, ponaddźwiękowa Ubojnia Rozkoszy, żywiołowa i entuzjastyczna Karina Marusa i zakochany w Nirvanie i swojej gitarze Krystian Pisarski, Wiktoria Barszcz w swojej skrzypcowej odsłonie i na koniec kapela w pełnym składzie - Smokin Rose z perkusistą, którego chcemy w naszej szkole.

Oddzielny akapit i podziękowanie dla zespołu The Dmoks, który po raz kolejny dał próbę swego rockowego talentu przed publicznością Sobiecha. Jak zwykle mogliśmy liczyć na Mobilną Scenę, pana Mariusza Kowalskiego i członków ekipy technicznej.

A co z pogo? Było. Nastrój systematycznie stawał się coraz gorętszy. Należy docenić wszystkich - za talent, odwagę, determinację. Ubojnia Rozkoszy poderwała damską część widowni, dali show, oj dali. Robin Hood i jego faceci w rajtuzach mogliby się uczyć. Dali show i rozdawali numery. Sami wykręcili niezły - nagroda publiczności, nagroda nauczycieli, 3 miejsce od jury - pozamiatali swoimi lakierkami. A ponieważ show jest w cenie - występ Magdy Kusior, jej piękna, jazzowa interpretacja, blask księżyca w środku dnia, świetny głos - to właśnie dało pierwszą nagrodę jury. Nie mniej znakomicie zaśpiewała Wiktoria Barszcz - dylematy jury były oczywiste i uzasadnione. Wyróżnienia dostali Kacper Sęk, Smokin Rose za ożywczy oddech i odwagę i Dominik Pasymowski za twórcze rozdwojenie jaźni. Pozostałym uczestnikom - brawa i zapewnienia o wielkości od piszącego te słowa. Dziękujemy.
A pogo wisiało już w powietrzu - i stało się... Przy występie Smokin Rose ruszyliśmy. I było tak, jak być powinno. Bo tak się wita wiosnę.

Gapa



Zobacz zdjęcia
(fot. Gabriela Morawska)