REKRUTACJA 2018/2019

ZOBACZ FILM PROMOCYJNY

aktualności » z życia szkoły

Czasem słońce, czasem deszcz...



Czasami teksty o szkole uciekają w ironię, humor, czasami w powagę i wyliczanie faktów. Dzisiaj musiałem poszukać właściwego nastroju i... nie znalazłem.

Pierwsze emocje dopadły mnie przy wejściu do szkoły. Diagnoza była prosta - radość. Zaraz majówka, trochę wolnego, czas dla siebie. Radość znikła z twarzy, gdy zobaczyłem swoją klasę, a potem ludzi z innych klas. Już studniówka była takim memento: już za sto dni….Żarty się skończyły, wszyscy przybyli w komplecie, pełna gala, faceci w garniturach z którymi zrosną się na najbliższy miesiąc. Dziewczyny piękniejsze niż początek maja. Życzę, żeby im tak zostało na zawsze. Zdiagnozowałem kolejne uczucia - życzliwość i miłość do wszystkich zebranych. W kolejce stały kolejne emocje. Te czekały po przekroczeniu progu hali sportowej. To było wzruszenie. Bo to naprawdę ostatni raz. Niektórzy czekali na ten moment jak na zbawienie. Inni domyślali się, że coś się bezpowrotnie kończy, inni wiedzieli to na pewno.

Głos zabrała pani dyrektor Mariola Jaworska, pan Jarosław Matłach, starosta szczycieński i pani Iwona Sawicka, przedstawicielka Rady Rodziców. Wspólnym mianownikiem tych wystąpień były życzenia sukcesów na maturze i w dorosłej przyszłości, która właśnie stała się teraźniejszością.

Potem pojawił się podziw w momencie, gdy wręczano nagrody dla najlepszych, dla tych, którzy wyróżnili się i wybijali w naszej szkolnej rzeczywistości. Stosy książek, orderów za zmagania na szkolnym polu bitwy były naprawdę pokaźne, a potem nastąpiło to, co takim momentom towarzyszy - kwiaty, zdjęcia, uśmiechy, gratulacje - uznanie dla najlepszych.

To nie koniec laurów - pora na Talenty Sobieskiego, nasze nagrody dla Tych, którzy pokonali siłę grawitacji i poszybowali. Najlepszą z najlepszych została Ania Jemielita, która uzyskała średnią 5,94. Prześledźcie układ i kolejność cyferek. Mówi po niemiecku lepiej niż mieszkańcy landów, jest przesympatyczna, kulturalna i celująca. Pytanie było tylko jedno - kto postawił jedyną piątkę. Ja wiem, ale nie powiem.

Najlepsi sportowcy - Kasia Piórkowska i Przemek Banat. Tutaj wątpliwości nie było - wszechstronnie utalentowani, obdarzeni charyzmą, pracowici liderzy drużyn. Dzięki nim jesteśmy na czele najbardziej usportowionych drużyn w województwie.

Oto przed nami Wielki Obecny - Przemek Domalewski. Uwaga - w ciągu trzech lat nie opuścił ani jednej godziny. Deszcz lał, śnieg sypał, lód wprawiał w poślizg, a on chodził. Takie hobby ;).

Pora na tych, których oglądaliśmy, słuchaliśmy i wszędzie było ich pełno - przed nami Wielcy Społecznicy w osobach Dominiki Tokarskiej i Konrada Matłocha. To ludzie do zadań wszelakich. Lista imprez szkolnych jakie organizowali i prowadzili jest naprawdę imponująca, podobnie jak ilość pełnionych funkcji. Byli w naszej szkole 6 lat - 30% swego nastoletniego życia.

Kolejni laureaci dbali o to, aby w nawale faktów ocalić wrażliwość - to Artystyczne Dusze. Kaja Wasilewska, która wyśpiewała mnóstwo nagród, jej wrażliwość nie ma sobie równych. Dzięki temu zdobyła główną nagrodę w Ogólnopolskich Spotkaniach Zamkowych w Olsztynie w 2015 roku, jest stypendystką projektu edukacyjnego dla uczniów naszego regionu.

Weronika Małecka to dusza i oko, które inaczej pozwala spojrzeć na rzeczywistość. Zapamiętamy setki pięknych zdjęć, film promocyjny naszej szkoły i twórczą energię absolwentki IIIc.

Pora na osobowość szkoły. Tutaj wątpliwości także nie było. Człowiek, który ma takie osiągnięcia, że ich ułamek przewróciłby w głowie przeciętnemu zjadaczowi chleba - Mistrz świata Juniorów, medalista olimpijski na Olimpiadzie Młodzieży, Mistrz Europy Juniorów, 4 zawodnik Mistrzostw świata Seniorów. Tytułów jeszcze mnóstwo. Jaki jest najważniejszy? - normalny, sympatyczny, mądry, budzący sympatię chłopak (duuuuży chłopak), duma naszego liceum. Osobowość szkoły w najbardziej pozytywnym sensie. Jak powiedziała Pani dyrektor - obecny w naszej szkole w drodze do Rio. Nie muszę zapewniać o naszym entuzjastycznym kibicowaniu w czasie jego startów.

Na koniec kategoria, która się wykluła z potrzeby chwili, ale mamy nadzieję, że dojrzeje - Mistrz Etykiety w osobie Kacpra Maksymiliana Mila. Rzadko się zdarza, aby kandydatura była tak motywowana - takt, wysoka kultura, niosący pomoc, pogodny, ujmujący, sympatyczny...

Napięcie rosło. Przecież została jeszcze jedna nagroda - nagroda im. Stanisława Żenczykowskiego, która stała się ważną częścią tradycji naszej szkoły. Kandydaci byli doborowi: Ania Jemielita (średnia ocen: 5,94), Asia Betlejewska (średnia ocen: 5,88), Kacper Mil (średnia ocen: 5,82), Kasia Merta (średnia ocen 7,78) i Maja Brumer (średnia ocen: 5,71).

Zwycięzca jest tylko jeden - Ania Jemielita. Wielkie podziękowania dla fundatorów, gratulacje dla uczestników wąskiego finału, podziw piszącego te słowa, czyli nazwane kolejne uczucia.

Czas do klas, ostatnie słowa, świadectwa, pożegnania, życzenia, całe mnóstwo ciepła dla naszych absolwentów. Kibicujemy Wam, trzymamy kciuki, nie żegnamy się, zawszy pamiętamy i zapraszamy w nasze progi.

GaPa




Zobacz zdjęcia